Od jakiegoś czasu, co dwa tygodnie w cyklu Mole Deszczowe, zachęcam wszystkich słuchaczy Krainy Deszczowców do sięgnięcia po prezentowaną przeze mnie książkę z gatunku (jak to się przyjęło, nazywać) książek polonijnych.
Zdeklarowałam się , ze krótki przegląd omówionych już na antenie tytułów, znajdzie się również tutaj na naszej stronie. Obietnica ta zmusiła mnie do głębszej analizy tego co już zrobiłam , w pewnym sensie do podsumowania. Patrząc na rozmiary listy naszych „ deszczowych” utworów sama uwierzyć nie mogę ze jest ich aż tak dużo. Dowodzi to temu, ze wraz z falą emigracji uderzyła fala pisarzy, którzy bądź to z racji osobistego zamiłowania do pióra, bądź z potrzeby serca piszą o współczesnej emigracji.
To jeszcze nic. Nawet nie wiecie drodzy słuchacze i goście naszej strony ile przed nami.
Mole deszczowe- zimy się nie obawiajcie- mam w zapasie mnóstwo wartościowej pożywki.
Co dwa tygodnie, w Krainie Deszczowców literackie obżarstwo. Mniaam!
A to już było:
Dana Parys – White „ Emigrantka z Wyboru” Videograf II, 2008
Kiedyś, przypadkowo trafiłam na radiowy reportaż z pisarka w roli głównej. Historia jakich mnóstwo. Pani Dana trafiła do Londynu w 1993 r czyli jeszcze wtedy kiedy „ nas tu nie było”. Wzruszyłam się kiedy opowiadała jak z tęsknoty za Polska i wszystkim co polskie chodziła do sklepów spożywczych po to, aby popatrzeć i poczytać w języku ojczystym skład produktów umieszczony na opakowaniach. Książka o młodych polskich emigrantkach, momentami wzrusza nie mniej.
http://paryswhite.mysite.wanadoo-members.co.uk/
Daniel Koziarski „ Socjopata w Londynie” Prószynski i S-ka, 2007
Znowu Londyn. Kolejny Polak sprowadzony na Ziemie. Jeszcze jeden british dream nie spełniony. Następny brytyjski koszmar.
http://daniel-koziarski.bloog.pl/?ticaid=66a61
Maciej Zaremba „Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji”, Czarne, 2008
Autor wyemigrował do Szwecji w latach 60. Przyglądał się wnikliwie swojej przybranej ojczyźnie, obserwacje spisał i narobił sporo hałasu w Szwecji. Zbiór reportaży precyzyjnych, demaskujących, wnikliwych. O tym, ze absurd bywa tez szwedzki.
Magdalena Orzeł „ Dublin. Moja polska karma.” Skrzat, 2007
33 felietony o Polakach w Irlandii. Nie ma szans, ze choć przez moment nie zobaczysz tam siebie.
O trudnościach o barierze językowej, o tęsknocie o szukaniu swoich dróg i trudnych wyborach..
Rzecz wtórna, ale do przeczytania.
Grzegorz Kopaczewski „ Global Nation. Obrazki z czasów pop-kultury.” Wydawnictwo Czarne, 2004
Akcja powieści toczy się w Londynie. Nasz bohater jest jedynym Polakiem wśród grupy przyjaciół z całego świata. Autor stara się dowieść ze mówić wspólnym językiem niekoniecznie oznacza posługiwać się tym samym językiem ojczystym. Wspólny język jest tez kształtowany przez pop-kulture, a posługuje się nim Global Nation.
Aleksander Kropiwnicki „ Zajezdnia Londyn”, Oficyna Wydawnicza Branta, 2007
Autor to dziennikarz radiowy, były attache prasowy przy ambasadzie polskiej w Wielkiej Brytanii. Jego książka ma być przestroga dla wszystkich, którzy wyjeżdżając na Wyspy nie przygotowali się do tego dostatecznie. Kłopoty bohaterów, wynikają bowiem z ich niewiedzy o kraju, w którym przyszło im żyć.
http://www.polskieradio.pl/zagranica/news/artykul77488.html