Ignorują nas. Tak w dwóch słowach można opisać nasze starania o dostarczenie singli polskich wykonawców na potrzeby naszych audycji. Poniżej wklejam informację, którą staramy się zainteresować media w Polsce.
Pozdrowienia
Tomek, Kraina Deszczowców
W Wielkiej Brytanii, do której w ostatnich latach wyemigrowało kilkaset tysięcy Polaków, działa jedna duża polska rozgłośnia radiowa i kilkanaście polskich audycji nadawanych w lokalnych rozgłośniach brytyjskich.
W największych miastach polskie audycje nadawane są w najlepszych czasach antenowych przez minimum 2 godz. tygodniowo. Większość z nich 90% czasu antenowego przeznacza na emisję polskich wykonawców.
Mamy problem z dostępem do najnowszych utworów polskich wykonawców. W Wielkiej Brytanii single i płyty są w zasadzie niedostępne, a polskie wytwórnie (m.in. Universal, EMI, Kayax, Sony Music) nie są zainteresowane promocją polskich artystów – mówi Tomasz Dziedzic, prowadzący audycję „Kraina Deszczowców” w Radiu Sunny Govan Glasgow na 103.5FM.
Kraina Deszczowców nadawana jest w najlepszym czasie antenowym, we wtorki od 21.00 – 23.00. Zasięgiem dociera do ok. 10 tys. Polaków zamieszkujących Glasgow i okolice a online, poprzez platformę szkocja.fm, na całą Wyspę i Świat.
Ideą naszej audycji jest to, że gramy tylko i wyłącznie utwory polskich wykonawców. Od prawie dwóch lat staramy się o dostarczenie singli z polskich wytwórni muzycznych – niestety bez efektu.
Aby zachęcić wytwórnie do promocji polskiej muzyki, w Szkocji powstała platforma zrzeszająca polskie audycje nadawane na falach FM w Szkocji i Północnej Anglii.
Obecnie w naszych szeregach są 4 audycje – trzy nadające w największych miastach Szkocji – Glasgow, Edynburgu i Aberdeen, a także jedna z Północnej Anglii – Manchesteru – dodaje Tomek.
Badania wykazały, że polskie audycje nieraz są najchętniej słuchanymi programami w macierzystych rozgłośniach.
Polską muzyką interesują się także Brytyjczycy. Otrzymujemy sporo sms-ów i e-maili od Szkotów, którzy są zdziwieni poziomem muzycznym, który prezentujemy w radiu. Niektórzy z polskich wykonawców są nawet na play liście rozgłośni i są grani podczas codziennych audycji. Tak stało się m.in. z utworem „Crazy is my life” zespołu Golec uOrkiestra, który w szczególności przypadł Szkotom do gustu. Swoim zasięgiem radia w Glasgow i Edynburgu docierają do około 1,5 mln Brytyjczyków. Niestety to chyba za mało dla wytwórni – mówi prowadzący polską audycję.
Wysyłaliśmy e-maile i zapytania do większości największych wytwórni. Kilka miesięcy temu jedna nawet obiecała wysyłkę singli. Niestety nigdy ich nie otrzymaliśmy. W grudniu 2008 postanowiłem ponowić próbę występując o single jako zrzeszenie wszystkich audycji radiowych – szkocja.fm. Niestety znów bezskutecznie.
Szacunkowo audycje docierają do około 100 tysięcy Polaków mieszkających w zasięgu stacji radiowych, nadających polskie audycje.
Jaka jest przyczyna ignorowania zagranicznego rynku przez polskie wytwórnie? Nie wiadomo. W dzisiejszych czasach single wysyłane są w formacie mp3, więc o dużych kosztach nie ma mowy. Być może artyści są wystarczająco popularni w Polsce i nie potrzebują promocji za granicą?
Zastanawia mnie tylko fakt, czy sami artyści są świadomi ignorowania innych rynków przez ich wytwórnie? Wyniki sprzedaży polskich wykonawców nie są zbyt wysokie, więc wydawać by się mogło że będzie im zależało na pozyskaniu jak najszerszego grona klientów. Czy Polak mieszkający za granicą jest gorszym klientem ? Nie wydaje mi się. Przede wszystkim stać go na zakup oryginalnej płyty – dodaje Tomek.